Reklama
  • Poniedziałek, 12 września 2016 (13:05)

    Co z kredytem po rozwodzie

Co zrobić z kredytem hipotecznym po rozwodzie? Możliwości jest kilka. Wszystkie trzeba ustalić z bankiem.

Andrzejowi i Ilonie M. małżeństwo nie wyszło, dlatego postanowili się rozwieść. Ustalili, że zrobią to jak kulturalni ludzie. Przed złożeniem pozwu do sądu usiedli we dwoje przy kawie, żeby ustalić, jak podzielą wspólny majątek.

– Zostało tylko mieszkanie – powiedział Andrzej, gdy już zdecydowali, kto bierze telewizor, a kto komputer. – I może być duży kłopot. Ilona pokręciła przecząco głową. Kilka dni wcześniej skorzystała z porady prawnika i miała w głowie gotowy misterny plan.

Reklama

– Najprościej będzie, jeśli po rozwodzie pójdziemy do notariusza i zawrzemy umowę podziału majątku wspólnego – powiedziała mężowi. – Możemy to zrobić przed sądem, ale skoro mamy się rozstać jak przyjaciele, mam nadzieję, że nie będzie to konieczne. Ja wezmę mieszkanie, zapłacę ci połowę jego wartości i resztę kredytu. Co ty na to?

Rozwód nie jest ważny dla banku

Andrzej pokiwał przecząco głową. – Zarówno sąd, jak i notariusz mogą podzielić majątek, ale nie mogą podzielić długów – powiedział. – Rozmawiałem już z naszym doradcą kredytowym w banku. Wyraźnie mi powiedział, że fakt, że się rozwodzimy, nie ma dla banku znaczenia.

Po rozwodzie każde z nas wciąż ma kredyt hipoteczny na karku, zatem od każdego z nas bank może domagać się jego spłaty. Ilona zmartwiła się, bo jej plan właśnie zawiódł.

– To co z tym zrobimy? – zapytała. Ale Andrzej był dobrze przygotowany na to pytanie. Otworzył swój notes na odpowiedniej stronie. – Pójdziemy do banku, powiemy, że bierzemy rozwód i oświadczymy, że ty przejmiesz cały dług hipoteczny na siebie – powiedział.

– Bankowcy sprawdzą, czy masz zdolność kredytową. Jeśli okaże się, że tak, wówczas cały pozostały do spłaty kredyt zostanie przepisany na ciebie.

A może sprzedać?

Ilona miała wątpliwości. – A co, jeśli bank uzna, że zarabiam za mało, i nie zgodzi się na przejęcie kredytu? – zapytała. Andrzej uśmiechnął się smutno. – Wówczas będziemy musieli sprzedać mieszkanie i oddać bankowi pieniądze – wyjaśnił.

– Jeśli pieniędzy ze sprzedaży nie wystarczy na spłatę banku, to nigdy nie uwolnimy się od ciężaru tego kredytu. Nagle Ilona wpadła na dobry pomysł. – Jest jeszcze jedno rozwiązanie – stwierdziła. – Poproszę rodziców, żeby zgodzili się zostać kredytobiorcami ze mną. Zastąpią ciebie i będzie po kłopocie.

Leon Szulc

Twoje Imperium

Zobacz również

  • Po dwudziestu latach małżeństwa mąż odszedł do innej kobiety. Choć od rozwodu minął rok, ciągle o nim myślę. Szukam kontaktu, wypytuję o niego znajomych. Żyję nadzieją, że nowy związek mu się... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.